
Działalność konsumencka firmy, w tym Nivea, wzrosła zaledwie o 1,9% w pierwszych sześciu miesiącach 2025 r., przynosząc 4,33 mld euro. To znacznie poniżej tego, na co liczyli. Ich działalność związana z taśmami samoprzylepnymi (tesa) faktycznie radziła sobie lepiej w ciągu półrocza z 3% wzrostem, ale miała trudny drugi kwartał ze spadkiem o 3,7%. Ogólnie rzecz biorąc, Beiersdorf zarobił 5,19 miliarda euro w pierwszej połowie, co stanowi wzrost o 2,1% w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Co idzie nie tak
Rynek produktów do pielęgnacji skóry osiągnął plateau w drugim kwartale i od tego czasu nie odbił się od dna. Beiersdorf nie jest jedyny – inne firmy kosmetyczne doświadczają podobnych problemów. Firma utrzymuje marżę zysku na poziomie 16%, co pokazuje, że dobrze zarządza kosztami nawet przy trudnej sprzedaży.
Patrząc w przyszłość
Beiersdorf twierdzi, że nie panikuje. Nadal wydaje pieniądze na nowe produkty i spodziewa się poprawy sytuacji w drugiej połowie roku. Zarząd wierzy, że ich „rurociąg innowacji” pomoże zmienić sytuację. Dla internetowych sprzedawców kosmetyków może to oznaczać większą konkurencję, ponieważ duże marki, takie jak Nivea, walczą o klientów. Może to również sygnalizować, że ludzie są bardziej ostrożni w kwestii tego, co wydają na produkty do pielęgnacji skóry. Firma opublikuje również pełne dane kwartalne w najbliższą środę.Na podstawie komunikatu prasowego firmy Beiersdorf.